piątek, 27 lutego 2026

1 Marca Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ( skazanych na zapomnienie )

 1 MARCA – PAMIĘTAMY O TYCH, KTÓRZY NIE ZŁOŻYLI BRONI

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. To święto tych, którzy po 1944 roku, zamiast zasłużonego odpoczynku po walce z Niemcami, musieli wybrać drogę do lasu, by bronić Polski przed nowym, sowieckim zniewoleniem.

Dla nas, mieszkańców okolic Lubartowa, to historia bardzo bliska. 

To tutaj: 🌲 Kpt. Zdzisław Broński „Uskok” do końca trwał w podziemiu, stając się symbolem niezłomności.

 🛡️ Mjr Jan Szatowski „Kowal” po podstępnym rozbrojeniu w Skrobowie przeszedł przez piekło ubeckich więzień. 

🎖️ Mjr Jan Jabłoniec „Fiat” przez dekady niósł świadectwo o swoich dowódcach, dbając, by prawda o 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK nie zginęła.

Dziś nie są już „wyklęci” – są naszymi Bohaterami. Cześć i chwała Bohaterom! 🕯️

#ŻołnierzeWyklęci #1Marca #LubartówPamięta #Uskok #AK #PamięćNarodowa #27WDP AK

Niezłomni z ziemi lubartowskiej – dlaczego 1 marca jest dla nas ważny?

1 marca to data nieprzypadkowa. Tego dnia w 1951 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie wykonano wyroki śmierci na dowódcach IV Zarządu Głównego WiN. Dziś wspominamy wszystkich żołnierzy powstania antykomunistycznego, a nasz lokalny szlak pamięci jest gęsto usiany ich śladami.

Tragedia w Skrobowie Dla żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK wolność miała gorzki smak. Po wyzwoleniu Lubartowa w lipcu 1944 r., zamiast defilady, czekała na nich sowiecka zasadzka. W Skrobowie pod Lubartowem powstał jeden z pierwszych obozów NKWD, gdzie więziono tych, którzy jeszcze przed chwilą ramię w ramię z Armią Czerwoną bili się z Niemcami. To właśnie tam mjr Jan Szatowski „Kowal” musiał podjąć dramatyczną decyzję o ukryciu tożsamości, by uniknąć natychmiastowej wywózki na Wschód. 

     Ostatni bunkier „Uskoka” Nie sposób pisać o Wyklętych, nie wspominając kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Jego pseudonim, nawiązujący do dawnych bałkańskich bojowników, idealnie oddawał charakter walki – nagłe ataki i znikanie w ostępach Lasów Kozłowieckich. „Uskok” nie dał się schwytać żywcem. Jego walka zakończyła się dopiero w maju 1949 roku w bunkrze w Nowogrodzie 

Dlaczego o nich piszemy? Przez lata próbowano ich wymazać z kart historii, nazywając „bandytami”. Dziś wiemy, że ich jedyną „winą” była miłość do wolnej Polski. Żołnierze tacy jak por. Jan Jabłoniec „Fiat”, który dożył pięknego wieku i do końca opowiadał o tamtych dniach, są dla nas pomostem do prawdy.

Zapraszamy do przejścia naszym szlakiem pamięci w Lubartowie i Skrobowie. Postawmy znicz w miejscach, gdzie historia próbowała milczeć, a dziś mówi głośniej niż kiedykolwiek.

Termin „Żołnierze Wyklęci” (nazywani również żołnierzami powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego) odnosi się do członków polskiego zbrojnego ruchu oporu, którzy od 1944 roku walczyli przeciwko narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu i sowieckiej okupacji.

W kontekście badań nad szlakiem w okolicach Lubartowa i 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, termin ten nabiera szczególnego znaczenia:

1. Dlaczego „Wyklęci”?

Nazwa ta, spopularyzowana w latach 90. XX wieku, nawiązuje do faktu, że żołnierze ci zostali przez komunistyczną propagandę skazani na zapomnienie lub przedstawiani jako „bandyci”. Przez dekady PRL-u ich zasługi były wymazywane z oficjalnej historii.

2. Lubartowscy „Wyklęci” 

 kluczowe postacie, które wpisują się w tę definicję:

  • Kpt. Zdzisław Broński „Uskok”: Symbol oporu na ziemi lubartowskiej. Po rozbrojeniu oddziałów AK w 1944 roku nie złożył broni. Przez lata operował w lasach kozłowieckich i parczewskich, walcząc z grupami operacyjnymi UB i KBW. Zginął śmiercią samobójczą w osaczonym bunkrze w 1949 roku.

  • Por. Jan Jabłoniec „Fiat”: Żołnierz „Uskoka”, który choć przeżył wojnę, przez lata nosił piętno „akowca”, a dopiero po 1989 roku mógł swobodnie opowiadać o swojej służbie i został uhonorowany stopniem mjra.

  • Mjr Jan Szatowski „Kowal”: Choć uniknął wywózki po Skrobowie, był później aresztowany przez bezpiekę, sądzony i skazany na karę śmierci (zamienioną na więzienie). Przez władze ludowe został zdegradowany, co było formą „wyklęcia” wybitnego oficera.

  • 1 marca - narodowy dzień pamięci żołnierzy wyklętych

    Obchodzony w dniu 1 marca. Data wybrana nieprzypadkowo: tego dnia w 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, zostali rozstrzelani przywódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Ich ciała komuniści zakopali w nieznanym miejscu. Temat Żołnierzy Wyklętych stał się szerzej znany dopiero na początku lat 90-tych XX wieku, dzięki wystawie „Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.”, przygotowanej w 1993 r. na Uniwersytecie Warszawskim. W 2001 roku Sejm RP podjął uchwałę, w której oddał hołd poległym i pomordowanym oraz wszystkim więzionym i prześladowanym żołnierzom zbrojnego podziemia antykomunistycznego. „Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych, za krew przelaną w obronie ojczyzny” – napisał w lutym 2010 r. prezydent Lech Kaczyński, który podjął inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia tego święta. Ta idea, podtrzymana przez kolejnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, została zrealizowana ustawą z 3 lutego 2011 r.

    Lubelszczyzna i Ziemia Lubartowska jest jednym z tych terenów, gdzie jeszcze długo po zakończeniu wojny prowadzono walkę o niepodległość. Wielu żołnierzy AK pozostało bowiem w konspiracji i już jesienią 1944 r. podjęli walkę z nowym porządkiem. Aresztowani, poddawani brutalnym przesłuchaniom, mordowani w katowniach UB. Trwali w oporze… Symbolicznym zakończeniem tych zmagań jest śmierć Józefa Franczaka ps. „Laluś”, który poległ 21 X 1963 r.

    Wśród wielu mogił na lubartowskim cmentarzu znajdują się również te, w których spoczęli uczestnicy walk w okresie okupacji niemieckiej, akcji Burza, aresztowani i deportowani w głąb ZSRR oraz partyzanci walczący w konspiracji poakowskiej po 1945 r. W dniu 1 marca – Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych przedstawiciele LTR zapalili „światełko pamięci” w ich intencji.

    Wymieńmy niektórych z nich:

    1. ROMAN JEZIOR „Jung”, „Okoń”, rocznik 1907, Lubartów

    W konspiracji od jesieni 1939 r. (Służba Zwycięstwu Polski – Związek Walki Zbrojnej-Armia Krajowa). Początkowo działał w Brześciu n. Bugiem, od sierpnia 1940 adiutant komendanta Obwodu ZWZ Lubartów i oficer organizacyjny, od 1941 zastępca komendanta obwodu, od marca 1944 komendant Obwodu AK Lubartów. Po wkroczeniu armii sowieckiej pozostał w konspiracji, od stycznia 1945 inspektor Inspektoratu Delegatury Sił Zbrojnych – Wolność i Niezawisłość Lublin (obwody: Lublin-miasto, Lublin-powiat, Lubartów). Aresztowany 24.01.1946 w Lublinie przez tamtejsze WU BP. Skazany 18.01.1947 przez Sąd Rejonowy w Lublinie na karę śmierci, zamienioną postanowieniem Naczelnego Sądu Wojskowego w Warszawie z 11.02.1947 na 15 lat więzienia. Zwolniony 28.01.1955.

    2. ZDZISŁAW BROŃSKI „Uskok”, rocznik 1912

    Uczestnik kampanii 1939 r., w niewoli niemieckiej, uciekł w 1940 r i powrócił do domu. Związany z konspiracja ZWZ – AK. Dowódca oddziału partyzanckiego wchodzącego w skład 8 pułku Piechoty Legionów AK. Jego oddział pod dowództwem brał udział w akcji „Burza”, stacjonował m.in. w Lasach Kozłowieckich. Po zakończeniu wojny nie złożył broni, nie godząc się na polityczną zależność Polski od Związku Radzieckiego. Od sierpnia 1944 roku był zastępcą komendanta, a potem komendantem I Rejonu Obwodu AK Lubartów. Od jesieni 1945 oddział w strukturach WiN. Od IX 1947 dowódca wszystkich grup powinowskich w Inspektoracie Lublin. Należał do najbardziej bezkompromisowych dowódców antykomunistycznego podziemia, na pograniczu powiatów lubartowskiego i lubelskiego. Zginął tragicznie, osaczony pod Łęczną przez UB w 21 V 1949r.

    3. KAZIMIERZ KUĆMIŃSKI „Jerzy”, rocznik 1914

    Pracownik UG Firlej. W 1940 roku rozpoczął działalność konspiracyjną, najpierw w Związku Walki Zbrojnej, a od 1942 r. w Armii Krajowej. Był referentem wywiadu a potem kierownikiem Rejonu IV, obejmującego okolice Firleja i Luszawy. Po rozwiązaniu Armii Krajowej w 1945 roku kontynuował walkę jako komendant rejonu Delegatury Sił Zbrojnych, Organizacji Nie, a następnie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W maju 1947 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie na sześć lat więzienia. Siedział na Zamku lubelskim oraz w więzieniu w Rawiczu. Zwolniony, po odbyciu całej kary, w 1953 roku. Dopiero w 1994 r. doczekał się anulowania wyroku przez Sąd Najwyższy.

    4. BOLESŁAW MUCHARSKI „Kłak”, „Lekarz”, rocznik 1916, nauczyciel, harcerz, podporucznik czasu wojny

    W ZWZ od 1939 r. W 1942 założył oddział Związku Odwetu, a następnie Kedywu, przekształcony w 1944r. w IV pluton OP8. Dowódca najbardziej lubartowskiego oddziału partyzanckiego w Obwodzie. Oddział uczestniczył w Akcji Burza na terenie miasta i powiatu. Jako Antoni Lipiński kontynuował działalność konspiracyjną w Lublinie. Aresztowany 22.XII 1944r przez radzieckie służby i trafił do aresztu śledczego NKWD w Lublinie. Wraz z 10 współwięźniami przewieziono go na Zamek Lubelski. Całą jedenastkę oskarżono o przynależność do nielegalnej organizacji konspiracyjnej i planowania zamachu na Bieruta i Osóbkę-Morawskiego. Proces odbył się w kwietniu 1945 przed Wojskowym Sądem Okręgowym. Wszystkich oskarżonych skazano na karę śmierci. Wyrok został wykonany 12 kwietnia na Zamku Lubelskim. Żołnierzy pochowano na cmentarzu przy ulicy Unickiej w Lublinie. Wyrokiem Sądu Najwyższego 9.V 1990 r. zrehabilitowany.

    5. JOZEF JURAŁOMSKI, „Jur”, rocznik: 1906 Uczestnik kampanii wrześniowej, w konspiracji od jesieni 1939, działał w pow. lubartowskim jako Józef Surma. Jesienią 1942 r. został komendantem II Rejonu Obwodu Armii Krajowej, obejmującego swoim zasięgiem Lubartów, Łuckę, Serniki i Tarło. Zajmował się szkoleniem, dowodził akcjami o charakterze sabotażowym i dywersyjnym. W końcowym okresie okupacji został wyznaczony na dowódcę 3 kompanii odtwarzanego 8 pułku piechoty Legionów, w skład której wchodziły oddziały Lekarza, Uskoka i Brzechwy. W połowie sierpnia kilkudziesięcioosobowy dobrze uzbrojony oddział złożony z żołnierzy 27. Wołyńskiej DP oraz oddziałów Uskoka, Brzechwy i Lekarza pod dowództwem Jura wyruszył w kierunku Warszawy w celu niesienia pomocy walczącym powstańcom. Po drodze zostali oni zatrzymani przez Rosjan. W okolice Pragi dotarł jedynie oddział konny Brzechwy. Po okresie „Burzy” wyjechał do Białegostoku, gdzie objął stanowisko komendanta straży a we wrześniu 1944 r. został zastępcą Komendanta Obwodu Białystok – Miasto Armii Krajowej. Aresztowany na podstawie donosu przez NKWD został wywieziony do ZSRR. Po długim śledztwie w 1946 r. postawiono Mu zarzut przynależności do Armii Krajowej oraz próby zmiany ustroju w ZSRR. Został skazany na pięć lat więzienia, potem wyrok ten przedłużano. Przebywał w więzieniach w Moskwie (na Łubiance) i Twerze, potem przez pięć lat w obozach pracy w Krasnojarsku i Igarce. W 1953 r. został uznany za niewinnego ale nadal nie mógł opuścić Syberii. Podjął wówczas pracę jako księgowy w szkole. Do Polski wrócił w 1955 r.

    5. JOZEF JURAŁOMSKI, „Jur”, rocznik 1906

    Uczestnik kampanii wrześniowej, w konspiracji od jesieni 1939, działał w pow. lubartowskim jako Józef Surma. Jesienią 1942 r. został komendantem II Rejonu Obwodu Armii Krajowej, obejmującego swoim zasięgiem Lubartów, Łuckę, Serniki i Tarło. Zajmował się szkoleniem, dowodził akcjami o charakterze sabotażowym i dywersyjnym. W końcowym okresie okupacji został wyznaczony na dowódcę 3 kompanii odtwarzanego 8 pułku piechoty Legionów, w skład której wchodziły oddziały Lekarza, Uskoka i Brzechwy. W połowie sierpnia kilkudziesięcioosobowy dobrze uzbrojony oddział złożony z żołnierzy 27. Wołyńskiej DP oraz oddziałów Uskoka, Brzechwy i Lekarza pod dowództwem Jura wyruszył w kierunku Warszawy w celu niesienia pomocy walczącym powstańcom. Po drodze zostali oni zatrzymani przez Rosjan. W okolice Pragi dotarł jedynie oddział konny Brzechwy. Po okresie „Burzy” wyjechał do Białegostoku, gdzie objął stanowisko komendanta straży a we wrześniu 1944 r. został zastępcą Komendanta Obwodu Białystok – Miasto Armii Krajowej. Aresztowany na podstawie donosu przez NKWD został wywieziony do ZSRR. Po długim śledztwie w 1946 r. postawiono Mu zarzut przynależności do Armii Krajowej oraz próby zmiany ustroju w ZSRR. Został skazany na pięć lat więzienia, potem wyrok ten przedłużano. Przebywał w więzieniach w Moskwie (na Łubiance) i Twerze, potem przez pięć lat w obozach pracy w Krasnojarsku i Igarce. W 1953 r. został uznany za niewinnego ale nadal nie mógł opuścić Syberii. Podjął wówczas pracę jako księgowy w szkole. Do Polski wrócił w 1955 r.

    6. ADAM MOŹDZIŃSKI „ Świerk”, „Kord”,  „Chodnik”, rocznik 1900

    Nauczyciel szkół lubartowskich. Ochotnik na wojnie 1920 i 1939 r. Uczestnik konspiracji od jesieni 1939 r. W składzie komendy powiatowej Służby Zwycięstwu Polski a następnie Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej, pełnił funkcje adiutanta komendanta, kierownika Biura Informacji i Propagandy i oficera radioodbiorczego. Jako nauczyciel uczestniczył również w tajnym nauczaniu na poziomie szkoły średniej, początkowo indywidualnie a następnie w ramach zorganizowanych struktur. Był duszą konspiracji lubartowskiej, prowadził nasłuch radiowy, kolportował prasę, wprowadzał do organizacji nowych członków, zaprzysięgał, znajdował kwatery i pracę ukrywającym się w Lubartowie działaczom organizacji. Do konspiracji wciągnął również kilka osób ze swojej rodziny, w tym żonę, siostrę i szwagra. W lipcu 1944 r. wchodził w skład Komendy Miasta, wyznaczony na komendanta placu. Był przedstawicielem strony akowskiej do rozmów z Rosjanami i gen. Grzegorzem Korczyńskim w szkole powszechnej, które odbywały się 23 lipca 1944 r. i doprowadziły do wycofania z Lubartowa sił Armii Krajowej a potem ich rozbrojenia w Skrobowie. Dnia 18.VIII 1944 r. został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Majdanek a następnie z pierwszym transportem z Lubelszczyzny trafił do obozu w Riazaniu – Diagielewie. Na zesłaniu przebywał do października 1947r. W tym czasie jego rodzina a szczególnie żona poddawana była wiele razy represjom ze strony Urzędu Bezpieczeństwa. Po powrocie czasowo zamieszkał w Puławach, do Lubartowa powrócił w końcu lat czterdziestych. Przez wiele następnych lat był pod stałą obserwacją służb bezpieczeństwa, co nie przeszkadzało Mu pozostawać niezłomnym w swoich przekonaniach.

    7. ANIELA MIDUCH „Kama”, rocznik 1900

    W latach 1922- 1944 pracowała jako nauczycielka, m.in. w Szkole Podstawowej Nr 1., jednocześnie prowadząc tajne nauczanie na poziomie szkoły podstawowej. W konspiracji od wiosny 1942 r. organizatorka i komendantka Wojskowej Służby Kobiet Obwodu Lubartów Aż do I 1945 r. pełniła funkcję starszej referentki WSK (por, następnie kpt) . Podlegało jej ok. 200 kobiet pełniących służbę w zakresie łączności, transportu, kwatermistrzostwa, wywiadu i opieki sanitarnej. Wchodziła w skład redakcji Naszej Warty, gazetki wydawanej w Lubartowie w latach 1943 -44. W lipcu1944r. w Komendzie Miasta. Zagrożona aresztowaniem (aresztowany i zesłany na Sybir do 1946 r. jej brat – Jan ) wyjeżdża z Lubartowa. Wielokrotnie zmienia miejsce pobytu. Do końca życia zamieszkuje na Pomorzu (Łobez).

    8. KAROL SKARUCH „Warta”, rocznik 1899

    Nauczyciel, uczestnik kampanii 1939 r. W czasie wojny zaangażowany w tajne nauczanie oraz akcje pomocy przesiedleńcom z Pomorza oraz ludności Lubartowa w ramach PCK, Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, miejskiej delegatury Rady Głównej Opiekuńczej (jako prezes).Działacz konspiracji ZWZ – AK, kierownik BIP, wraz z rodziną zaangażowany w redagowanie i kolportaż gazetki „Nasza Warta”; w lipcu 1944 r. (akcja Burza) w Komendzie Miasta. Za swą działalność aresztowany wraz z synem 8.XII 1944, skazany na pięć lat, przetrzymywany m.in. w więzieniu we Wronkach, w wyniku amnestii zwolniony 12. XII 1945 r.

    Niejako w tle- w kwaterze XII lubartowskiego cmentarza znajduje się mogiła, upamiętniająca żołnierzy AK z oddziału Uskoka zamordowanych przez UB:

    Czesława Śledzińskiego l.21,
    Bronisława Zająca l.18,
    Stanisława Idzikowskiego, l.18,
    Józefa Szymanka l. 32,
    Franciszka Kulpę l. 26,
    Stanisława Staropiętkę l. 29.

    I wielu innym, w tamtym czasie poległych, zamordowanych skrytobójczo, zakatowanych w śledztwach i straconych, spoczywających w nieustalonych często do dziś miejscach, winniśmy pamięć po wsze czasy. Po to jest ten dzień ustanowiony!

3. Skrobów jako miejsce martyrologii

Obóz NKWD w Skrobowie pod Lubartowem jest jednym z najważniejszych punktów na mapie „Wyklętych”. To tam Sowieci więzili żołnierzy 27. WDP AK, którzy chcieli walczyć o wolną Polskę, a zostali potraktowani jak wrogowie. Wielu z nich stamtąd trafiło wprost do łagrów w głębi ZSRR.

4. Symbole 


  • Znak Polski Walczącej oraz Orzeł w koronie (często z ryngrafem z Matką Boską) – to znaki, których używali partyzanci po 1944 roku, by podkreślić ciągłość z II RP.

  • Kotwica (Polska Walcząca) – przy wzmiankach o AK.

  • Znak 27. WDP AK – tarcza z numerem dywizji.

czwartek, 7 marca 2024

Marsz oddziału Zapory - DE PRESS

 7 marca 1949 został zamordowany przez komunistów mjr. Hieronim Dekutowski "Zapora".

„…a może już nikt o nas nie wspomni i nawet nie będzie pamiętać, że walczyliśmy o wolność Ojczyzny, może określenie nas bandytami, wpajane społeczeństwu, pozostanie już na zawsze…”

Cześć Jego Pamięci! 🇵🇱




poniedziałek, 20 listopada 2023

 

ODSŁONIĘTO POMNIK POMORDOWANYCH ŻYDÓW I POLAKÓW W LASACH KOZŁOWIECKICH

26 października 2023 roku w Lasach Kozłowieckich odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika upamiętniającego pomordowanych Żydów i Polaków w latach 1940-1942. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, duchowieństwa, organizacji społecznych oraz mieszkańcy regionu.

Pomnik został wzniesiony w miejscu, gdzie w czasie II wojny światowej Niemcy zamordowali około 1500 Żydów m. in. pacjentów szpitala oraz 150 Polaków więźniów zamku lubelskiego.

W uroczystości wziął udział m.in. biskup lubelski Mieczysław Cisło, który w swoim wystąpieniu podkreślił, że "pamięć o ofiarach Holocaustu jest obowiązkiem nas wszystkich".

Musimy pamiętać o tym, co wydarzyło się w czasie II wojny światowej, aby nigdy więcej nie dopuścić do takich zbrodni - powiedział.

Pamięć i przestroga

Prezydent Andrzej Duda, który napisał list do uczestników uroczystości, podkreślił, że pomnik jest symbolem pamięci o ofiarach Holocaustu.

    Ten pomnik upamiętnia zbrodnię, która była dokonaną na ludziach najsłabszych i bezbronnych będzie skłaniał do refleksji i modlitewnej pamięci o ponad 30000 Żydów których hitlerowcy okupanci zamknęli w getcie w Lublinie a następnie bezlitośnie zgładzili - napisał prezydent.

Prezydent Duda podkreślił również, że pamięć o ofiarach Holocaustu jest warunkiem koniecznym, aby podobne akty ludobójstwa już na trwałe odeszły w przeszłość.

 

W uroczystości udział wzięła również Marianna Jarosz-Krasnodębska, która w czasie II wojny światowej pomagała Żydom. Pani Marianna została uhonorowana tytułem Sprawiedliwa wśród Narodów Świata.

W swoim wystąpieniu pani Marianna podkreśliła, że na wojnie obie strony są przegrane.

    Wojna to zawsze tragedia, w której nie ma zwycięzców. Wszyscy przegrywają: jedni życiem, inni zdrowiem, a jeszcze inni wiarą w człowieczeństwo - powiedziała pani Marianna.

Pani Marianna podkreśliła również, że ważne jest, aby pamiętać o ofiarach wojny i o tym, jak okrutne mogą być jej skutki.

    Pamięć o ofiarach wojny jest ważna, abyśmy nigdy nie zapomnieli o tym, co się wydarzyło i aby takie zbrodnie nigdy więcej się nie powtórzyły – powiedziała.

Uroczystość odsłonięcia pomnika zakończyła się wspólną modlitwą Żydów i chrześcijan i złożeniem kwiatów pod pomnikiem.

Przypomnienie o zbrodni

Pomnik w Lasach Kozłowieckich jest kolejnym symbolem pamięci o ofiarach Holocaustu w Polsce. W ostatnich latach w całym kraju odsłonięto wiele pomników i tablic upamiętniających pomordowanych Żydów.

Przypomnienie o zbrodni Holocaustu jest ważne, aby nigdy nie zapomnieć o ofiarach i aby takie zbrodnie nigdy więcej się nie powtórzyły.

 

PAMIĘTAMY O OFIARACH HOLOCAUSTU 🕊️
Dziś 26 października 2023 roku, w Lasach Kozłowieckich miała miejsce wzruszająca uroczystość odsłonięcia pomnika upamiętniającego ponad 1500 Żydów i 150 Polaków, którzy padli ofiarą nieludzkiego bestialstwa w latach 1940-1942. W obecności przedstawicieli władz państwowych, samorządowych, duchowieństwa, organizacji społecznych oraz mieszkańców regionu, zwróciliśmy się wspólnie ku przeszłości, oddając hołd ich pamięci. 🌹
Pomnik wzniesiony w miejscu tej tragicznej historii ma przypominać nam o koszmarze Holocaustu, zbrodni dokonanej na najsłabszych i bezbronnych. Dla naszych serc i sumień jest to kluczowy znak przestrogi. 🕯️
Słowa biskupa lubelskiego Mieczysława Cisło brzmią jak echo w naszych sercach: "Pamięć o ofiarach Holocaustu jest obowiązkiem nas wszystkich". List Prezydenta Andrzeja Dudy przypomniał, że to nasze dziedzictwo, nasza odpowiedzialność i nasza wspólna troska, aby pamięć ta nigdy nie zaginęła, byśmy nie zapomnieli o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za okrucieństwo wojny. 🙏
W tej wzruszającej chwili do naszego grona dołączyła Marianna Jarosz-Krasnodębska, Sprawiedliwa wśród Narodów Świata, która podczas II wojny światowej pomagała Żydom, pokazując, że w ciemnościach zawsze jest miejsce na światło człowieczeństwa i miłości. 💖
Odsłonięcie tego pomnika nie tylko przypomina nam o przeszłości, ale również stanowi nasze wspólne zobowiązanie: nigdy więcej nie pozwolimy, by taka tragedia powtórzyła się na ziemi polskiej czy gdziekolwiek indziej na świecie. 🌍
Wszystkie reakcje:
12